Według Jakuba Majewskiego, prezesa fundacji Pro Kolej i byłego wiceprezesa Urzędu Transportu Kolejowego PKP Polskie Linie Kolejowe mogłyby uciąć spekulacje na temat przygotowania infrastruktury dla projektu Pendolino. – Niestety, nie jest im przeciwstawiany precyzyjny przekaz zarządcy infrastruktury, czy - jeszcze lepiej - zewnętrznego audytu lub inżynierów kontraktu – tłumaczy ekspert.

Trudno w sposób odpowiedzialny ocenić stan przygotowań infrastruktury na liniach tworzących sieć dla Pendolino. Rzeczywiście, krążą materiały wskazujące na to, że inwestycje nie idą zgodnie z harmonogramem. Z drugiej jednak strony rosnąca presja czasu spowodowała, że ostatnio prace znacznie przyspieszyły. Myślę, że clou ostatniej dyskusji tkwi w polityce informacyjnej. Projekt taborowy na który trafiły niemal 3 mld. zł ze środków publicznych, a kolejne kilkanaście miliardów zainwestowano infrastrukturę jest – siłą rzeczy – pilnie obserwowany. Tymczasem zainteresowanym brakuje wiarygodnych danych o harmonogramie i postępie prac. Stąd wokół tematu zaczyna narastać coraz więcej kontrowersji. Sygnały pochodzą często od zaniepokojonych pracowników szczebla podstawowego albo od wykonawców lub podwykonawców niezadowolonych ze współpracy z PKP PLK.

A z drugiej strony nie jest im przeciwstawiany precyzyjny przekaz zarządcy infrastruktury – czy jeszcze lepiej zewnętrznego audytu lub inżynierów kontraktu. Wydaje się, że napięcie rozładowałoby stanowisko PKP PLK, które prezentuje fakty – stan na dziś i harmonogram na najbliższe tygodnie. A jeśli wiemy, że Pendolino mają osiągnąć 200 km/h na odcinku Olszamowice – Zawiercie, a na pozostałej częsci CMK przeszkodą będą skrzyżowania drogowo-kolejowe w poziomie szyn czy brak ETCS to nie róbmy z tego tajemnicy. Tym bardziej, że czasy przejazdów podawane przez PLK do Krakowa i Katowic – nieco ponad dwie i pół godziny – nie wydają się zagrożone. Chociażby dlatego, że klasyczne pociągi zestawione wagonów i lokomotyw nie przekraczających 160 km/h były w stanie pokonać ten dystans w tym czasie już 20 lat temu.